Janowski: teraz liczy się tylko żużel

Janowski o wypadku z Przedpełskim, memach i kadrze Polski

Zapraszamy na najświeższy wywiad z Maciejem Janowskim. „Magic” jak zwykle tryska dobrym humorem, nie unika odpowiedzi na żadne pytanie i szczerze tłumaczy, co sądzi o żużlowych sprawach.

Maciek, przed sezonem mówiłeś, że nie możesz doczekać się rywalizacji. Ta już się zaczęła i to na dobre. Zadowolony?

Jest ok, naprawdę, nie ma co narzekać. Nasz pierwszy mecz we Wrocławiu był świetny i myślę, że zadowolił nawet najbardziej wybrednych kibiców. Starcie dwóch najlepszych drużyn ubiegłego sezonu i walka do ostatniego wyścigu – to jest to! W Toruniu liczyłem na trochę lepszy wynik – indywidualnie i drużynowo. Szkoda, że pogubiliśmy trochę punktów, ale nie ma co załamywać rąk. Machina ruszyła, koła się kręcą, liga hula i trzeba się cieszyć, że głowę zaprzątają tylko mecze, a nie jakieś poboczne sprawy, których tak naprawdę nie lubimy. Dobrze, że w końcu nie ma na nie czasu (śmiech).

Image module

Jakie to sprawy?

Wszystkie te przedsezonowe przygotowania, logistyka, planowanie przelotów na Grand Prix itd. No i wywiady, artykuły, spekulacje – kto w formie, kto będzie mocny, a kto nie… To bez sensu. Na szczęście nadszedł czas weryfikacji i wszystkie odpowiedzi przyniesie tor. Teraz już nic się nie liczy, tylko jazda!

Ile razy zaczynałeś wyścig na dwóch kołach, a kończyłeś na czterech?

Hahaha, nigdy wcześniej, to był mój pierwszy raz (śmiech). Domyślam się, że pytasz o sytuację z Pawłem Przedpełskim z Torunia?

Oczywiście! Jak ją oceniasz?

Na pewno nie był to często widziany na torach żużlowych obrazek. Ale z drugiej strony nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego – dwóch zawodników jechało bardzo blisko siebie i hak jednego z nich wbił się w szprychy koła tego drugiego. Paweł chciał wyjść z pierwszego łuku bardzo wąsko i dla mnie zabrakło miejsca, choć i tak jechałem już niemal po trawie.

Zostałeś wykluczony z tego wyścigu. Słusznie?

Brałem pod uwagę taką możliwość, choć po obejrzeniu powtórek uważam, że można było puścić ten wyścig w pełnej obsadzie. Cóż, w żużlu decydują ułamki sekund, decyzje podejmuje się z prędkością światła. Ja podjąłem taką i tyle, czasu nie cofnę. Mogę mieć pretensje tylko do siebie, że nie zachowałem więcej zimnej krwi i nie poczekałem z tym atakiem. Mleko rozlane, koniec tematu. Tylko memy zostaną (śmiech).

 

Przeczytaj więcej na www.redbull.com

There is 1 comment
  1. Paulina

    Proszę, dajcie mi te memy, bo znaleźć ne mogę 😂

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

div#stuning-header .dfd-stuning-header-bg-container {background-image: url(http://magic.stellarity.co/wp-content/uploads/2018/04/18_04_04_Pierwszy-trening-7.jpg);background-size: contain;background-position: center center;background-attachment: initial;background-repeat: no-repeat;}#stuning-header div.page-title-inner {min-height: 650px;}